Sasza „Latający Holender” bardzo poważnie podszedł do tej walki. Od pierwszych sekund było widać, że chłopak jest maksymalnie naładowany i przyszedł po zwycięstwo.
Przez wszystkie 3 rundy przejmował inicjatywę, cały czas naciskał, narzucał swoje tempo i nie dawał rywalowi chwili spokoju.
Szczególnie dobrze wchodziły backfisty 💥 Wiele ciosów czysto dochodziło do celu i przynosiło efekt.
Tak, nie wszystko, co planowaliśmy przed walką, udało się zrealizować. Ale ogólnie Sasza stoczył bardzo dobrą walkę — pokazał charakter, wolę walki i właściwe nastawienie.
Zdjęcia z walki
Więcej o zawodach i walkach całej reprezentacji: Reprezentacja Troyan Studio na Krakowskiej Lidze Muaythai




